Jak zyskać pewność siebie i przestać mierzyć za nisko

Shape Image One
Jak zyskać pewność siebie i przestać mierzyć za nisko

Codziennie czytam apele kobiet o tym jak chcą być bardziej niezależne lub zyskać pewność siebie, czyli jak zyskać pewność siebie i przestać mierzyć za nisko, po prostu. Każda z nich może nazywać to trochę inaczej, niektóre z nich wprost.

Sprawa jest jednocześnie bardzo prosta i bardziej złożona. Jak większość w życiu. Wszystko można wytłumaczyć jednym zdaniem, a później wchodzić w złożoność każdego stwierdzenia. Życie jest proste, a jednocześnie skomplikowane, jak tylko wchodzimy w przestrzeń osobistą, w odczucia, emocje, relacje. To jest właśnie w życiu najpiękniejsze, ponieważ tak wiele jest do kreowania, tak wiele jest do transformowania i kolorowania. 

Gotująca energia życia czeka na ciebie. Zatem jak zyskać pewność siebie i przestać mierzyć za nisko?

Pewność siebie, to znajomość siebie, swoich cieni, lęków, minusów, swoich mocnych stron. Kiedy człowiek jest pewny siebie nie krzyczy, nie afiszuje się, nie stoi na tronie. Pewność siebie to uziemienie, delikatność, strategia, bycie sobą, znajomość siebie i wyczulenie na siebie i innych. Pewność siebie to współczucie i współodczuwanie. Dostosowywanie siebie do środowiska i odwrotnie. To komunikacja, negocjacje, bycie, rozmowa. Pewność siebie to nie stawianie warunków, albo tupanie nogą, tak, aby osiągnąć swoje. Pewni siebie ludzie nie manipulują, ale w zamian za to kierują proste komunikaty. Pewność siebie to brak masek. 

Brak masek, to najprostszy opis pewności siebie.

Tutaj mogłabym zakończyć swój wywód, ale jak wspomniałam na początku, kiedy chcesz wejść głębiej, życie staje się bardziej skomplikowane w swojej prostocie. 

Kiedy jako dzieci dorastamy i jesteśmy uczeni, aby dostosowywać się do warunków i relacji zewnętrznych w szkole i rodzinie (na przykład), zauważamy, że to co czujemy nie ma zbyt dużego znaczenia. Niestety. Dlatego właśnie uczymy się dostosowywać tak, aby być bardziej akceptowanymi, dobrze ocenionymi, postrzeganymi. Uczymy się oceniać.

Ktoś na nas nakrzyczy, ktoś nas nisko oceni, ktoś nam powie, że jesteśmy jacyś czy wyglądamy jakoś. Boom. Sprawa załatwiona. Komunikat – wchodź w ramki, na tym polega życie. 

Tutaj tworzą się także mało przyjemne i wspierające dialogi wewnętrzne, bo przecież formowane na komunikatach o tym co z nami jest nie tak, albo co możemy lepiej.

O schemacie zewnętrznej walidacji przeczytasz więcej w tym artykule KLIK TUTAJ

 

Jak zyskać pewność siebie i przestać mierzyć za nisko, a dostosowywanie się do świata

To czego się uczymy podczas dorastania, to dostosowywać się do świata zewnętrznego i robić wszystko, żeby być dobrze traktowanym, czyli po prostu w miarę dobrze się czuć. W miarę, ponieważ tutaj właśnie czucie się dobrze zostaje zaburzone. Bo jak możesz czuć się dobrze, kiedy kogoś udajesz? Możesz czuć się dopasowana czy dopasowany, ale nie dobrze. Potrzeba dopasowania się, pochodzi z potrzeby przynależności. Nikt z nas nie chce być sam, ale jednocześnie robimy z siebie kosmitów, stając się kimś, kim jesteśmy tylko na potrzeby dopasowania się. 

To jak kolorowanie siebie tylko dostępnymi w danym pudełku kredkami. A kredki te są po pierwsze w większej ilości pudełek, a po drugie, służą do kolorowania świata a nie siebie. 

Pewność siebie a maski

Z tego miejsca, kiedy człowiek posiada już odpowiednią ilość masek, w zależności od imprezy, może sobie je dopasowywać. I tak również działa nasz mózg, tworzy symulacje, aby było mu łatwiej komunikować i rozumieć świat. Symulacje dotyczą relacji. Tych z innymi i ze sobą. Po dłuższym czasie są nie do zauważenia i człowiek nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w konkretnej symulacji żyje. 

To samo dotyczy percepcji, czyli postrzegania świata, a z tej natomiast wychodzi komunikowanie z nim. Sprawa byłaby prosta, gdyby dotyczyło to jedynie komunikacji ze światem. Natomiast na podstawie wyuczonej percepcji człowiek komunikuje także ze sobą. W tym miejscu właśnie powstają wewnętrzne nie wspierające cię dialogi, które skutkują mierzeniem za nisko, jak w tytule tego artykułu. Oczywiście mają także wpływ na Twoje zbyt wygórowane oczekiwania w stosunku do siebie, które zazwyczaj kończą się i tak mierzeniem zbyt nisko, ponieważ spadasz z konia, który wcale nie jest twój!

Jak zatem radzić sobie z całym tym zamieszaniem i jak to zmienić?

No cóż, sprawa jest bardzo prosta i bardziej skomplikowana jednocześnie. Ktoś już to tutaj napisał, prawda? 😉 Właśnie…

Prostota sytuacji polega na tym, że zaczynasz być sobą. Skomplikowanie pojawia się, ponieważ po tylu latach i warstwach nałożonych na siebie, nie wiesz już tak naprawdę kim jesteś w swoim trzonie. 

Inaczej, wiesz doskonale, tylko nie jest tak łatwo się tam dokopać.

Dlatego tak łatwo ludziom łapać te koncepcje o “wersjach siebie”. Tej bogatej, tej w związku, tej podróżującej i tak dalej, wstaw co chcesz. 

Z tym, że wersje ciebie, to kolejne maski, które oddalają cię od bycia sobą w pełni, gdzie możesz żyć najszczęśliwiej. Nikt się do tego nie przyzna, ale jeśli zakłada kolejne maski, to tylko stają się bardziej narcystyczni, a w środku odbywa się ten sam dialog od lat… Dlatego panuje ogólna opinia o ludziach, którym “woda sodowa uderzyła do głowy”. To nie woda sodowa, to nie charakter, który się uwydatnia, to po prostu sposób radzenia sobie z kolejnymi nakładanymi maskami. 

Jeśli chcesz uzyskać prawdziwą pewność siebie i znajomość siebie, co najważniejsze, sposobem nie jest nakładanie kolejnych “płaszczy” czy masek. Sposobem jest wejście w siebie i poznanie kim tak naprawdę jesteś.

Jak?

Przez ciało, patrz serce

Poprzez zrozumienie, czyli umysł

Słuchając swojego ducha, który jest tobą, z tobą i przy tobie w każdym momencie

Jak zacząć? 

Pracuj ze sobą, poznawaj siebie, swoje reakcje i wzorce, które wypracowałaś tworząc kolejne maski. Poznawaj wzorce swojego Układu Nerwowego. Wiem, że się powtarzam, ale to właśnie relacja z nim, jest początkiem budowania relacji ze sobą, poznania siebie i zmiany tych wszystkich myśli, które chcesz zmienić! Możesz zacząć już dziś, lub dalej czekać i udawać, że siłując się ze sobą i pracując na powierzchni, zmienisz coś, co ma korzeń w twoim jestestwie, sercu i głębiej, niż kiedykolwiek mogłabyś pomyśleć.

To inteligencja emocjonalna, to koniec z byciem lepszym od innych. To bycie sobą widzenie siebie i innych 🙂

 

Proste? Czy łatwe? Łatwe staje się kiedy zaczynasz działać. Każdy kolejny krok staje się naturalny i oczywisty. W końcu to najpiękniejsza robota na świecie, czyli bycie sobą!

 

Ten artykuł nie zastąpi terapii ani pracy indywidualnej

Chcesz rozpocząć pracę ze swoim Układem Nerwowym i dowiedzieć się o nim więcej? Zapraszam cię na szkolenie Harmonia, samoregulacja, stabilność, balans — sztuka bycia sobą, kupisz je TUTAJ KLIK

Jeśli nie wiesz od czego zacząć, umów się na konsultację indywidualną, TUTAJ KLIK

Chcesz rozpocząć intensywną pracę indywidualną, zapraszam cię TUTAJ KLIK

Karolina