Szczęście według Dalai Lamy, jest czymś innym, niż mogłoby się wydawać

Shape Image One
Szczęście według Dalai Lamy, jest czymś innym, niż mogłoby się wydawać

Szczęście według Dalai Lamy nie jest czymś gotowym. Pochodzi z naszych własnych działań.

Muszę przyznać, że to dość uwalniające, chociaż mogę się domyślać, że dla niektórych może to być mocno przerażające. Przecież w czasach, kiedy gratyfikacja przychodzi natychmiast i wszystko (prawie) można mieć za jednym kliknięciem w telefonie, szczęście “powinno” być czymś gotowym. Jak tort na zamówienie. A tutaj jednak okazuje się, że nie ma jednego przepisu, a cała procedura zakłada Twoje wykonanie.

Dla mnie to dość uwalniające i taką też perspektywę proponuję Tobie. Sprawia, że sytuacja wydaje się dużo łatwiejsza w zorganizowaniu.

Oznacza to, że swoim wewnętrznym stanem, możesz pokierować tak, żeby czuć się dobrze i szczęśliwą, bez względu na warunki zewnętrzne. Bez względu na to, czy coś masz, czy tego w tej chwili nie masz. Bo… powiedzmy sobie szczerze, i tak to, czego pragniesz, pragnie Ciebie jeszcze bardziej, prawda? Właśnie. Tym bardziej nie ma się o co zamartwiać.

Wiele naszych programów, opartych jest na tym, że w zależności od tego co opowiadamy sobie, tym jesteśmy i z tym się identyfikujemy. W tym systemie, często wartości oparte są o rzeczy zewnętrzne, bardziej niż o wewnętrzne. Dlatego często “szczęście” i “sukces” bywają puste.

Gdzie zatem mieści się ten “ośrodek szczęścia”, którym możesz sama zarządzać według własnego życzenia?

Mieści się on w Twoim ciele i sercu. Wynika z harmonii, którą możesz osiągnąć, dzięki pracy ze swoim wnętrzem. A wówczas zmienia się po kolei wszystko, co widzisz na zewnątrz. Ta droga, jest o tyle lepsza, że wypełniasz się od środka. Nie gonisz za niczym, w celu osiągnięcia szczęścia. Idąc z przestrzeni serca, z pełni w sobie budujesz swoje stabilne życie.

Wiem, że może nie jest to zbyt popularny schemat, ale wiem też ile osób cierpi. Mając sukces czy pieniądze, tak naprawdę nie mają nic, ponieważ nie umieją z tego korzystać. Lub… tak bardzo gonią za czymś, że zapominają żyć. Zamykają oczy na życie, żyjąc w wizjach. Jedną wizję, zastępuje kolejna.

Z twojego czucia się i uczucia manifestujesz wszystko. Dlatego, z Twojego środka wszystko wypływa.

Pierwsza rzecz, to uspokojenie się. Stosowanie technik, oraz ćwiczeń, które wprowadzą Cię w dobrostan, jest dużo prostsze niż mogłoby Ci się wydawać. Po prostu zaczynasz je wykonywać dwa razy dziennie i ćwiczysz tak przez 10 -15 minut. Możesz także wykonywać ćwiczenia, kiedy poczujesz się mniej silna, stabilna, lub zlękniona. Wówczas, wykonujesz je, aż poczujesz się lepiej.

Podczas tych ćwiczeń, kiedy już staną się Twoją codzienną rutyną, możesz zacząć powtarzać swoje mantry. Choć na początek proponuję, aby pierwszą była: JESTEM BEZPIECZNA.

Ćwiczenia, o których mówię, znajdziesz tutaj (klik). Są one podstawą każdej pracy nad sobą. Już po kilku dniach od ich wykonywania, zaobserwujesz różnicę. Po tygodniu, będziesz czuła się zupełnie inaczej, po miesiącu, nie przypomnisz sobie jak zestresowana byłaś, lub jak czegoś nie mogłaś doścignąć.

Kiedy poczujesz się już stabilnie i swobodnie, zacznij podczas wykonywania ćwiczeń, w tle, puszczać sobie moje afirmacje dla kobiet, znajdziesz je tutaj (klik) 

W ten sposób, podczas stanu, w którym czujesz się bezpiecznie, będziesz absorbowała nowe myśli i przekonania. To najlepszy sposób na “zalogowanie” w sobie nowych przekonań. Jeśli kiedykolwiek do tej pory zmagałaś się z pisaniem afirmacji lub powtarzaniem ich w kółko i nie widziałaś efektów, spróbuj mojego sposobu. Zacznij ćwiczenia, przyzwyczaj się do nich i do stanu, w którym czujesz się dobrze, a następnie słuchaj afirmacji ;). Zobaczysz co się wydarzy!

Ludzie szukają cudów, liczą na nie. A tymczasem cudem jest nasze życie. To, co musimy zrobić, to po prostu zacząć żyć, a nie plątać się w swoich wzorcach, które trzymają nas tylko w jednym miejscu, w szponach strachu.

W ten sposób właśnie, zaczynasz być odpowiedzialna za własne szczęście. Bez siłowej zmiany myśli, bez bezmyślnego pisania, kiedy czujesz się beznadziejnie. Bez skoków i spadków. Bez euforii i spadku totalnego Twojego nastroju.

Pracując ze swoim Układem Nerwowym, odnajdziesz balans, okiełznasz emocje i myśli i wszystko samo zacznie się układać, bo zaczniesz mieć panowanie nad swoim życiem. Zmiana myślenia, zacznie się automatycznie. Nie możesz dobrze się czuć i myśleć w sposób, który Cię nie wspiera. To niemożliwe :).

 

Zatem! Do dzieła! Zacznij czuć się dobrze! Zacznij czuć! Zasługujesz na to!